Jak to było z tym dofinansowaniem z Urz... - Blog Fotografia Paulina Omilian

Jak to było z tym dofinansowaniem z Urzędu Pracy?

23.01.20172017-01-23 19:21:25| Paulina Omilian| 2823| |

8

Marzenie się spełnia! Masz lustrzankę. Dostałeś w prezencie, kupiłeś za swoje oszczędności? Nie ważne. W końcu jesteś szczęśliwym posiadaczem magicznego sprzętu. Obchodzisz się z nim jak z jajkiem, w końcu tyle kosztował! Powoli zaczynasz uczyć się jego funkcji. Poznajesz co to ISO, przysłona, czy też czas naświetlania. I fotografujesz! Cieszysz się tym jak dziecko, zabierasz aparat ze sobą wszędzie. Bawisz się ostrością, robisz zdjęcia wszystkiemu, co się rusza i co stoi w miejscu. Aż pewnego dnia dociera do Ciebie, że to kochasz!

 

Fotografujesz rodzinę i znajomych

Dzwonisz do koleżanki i zapraszasz ją na darmową sesję fotograficzną. Ona się cieszy, że ze wspólnie spędzonego z Tobą czasu, dostanie ciekawsze zdjęcia niż "słit focie z rąsi", a Ty się cieszysz, bo będziesz miał na kim poćwiczyć. W Twojej głowie kiełkuje powoli plan, aby zostać fotografem. Podoba Ci się to, znajomi mówią, że masz talent, więc czemu by nie spróbować? I czas leci... a Ty zdążyłeś sfotografować już kolejną koleżankę, kolegę, znajomego z rodziną. Ktoś nawet dał Ci “popstrykać” (jako drugiemu fotografowi) na swoim ślubie. A Tobie podoba się to coraz bardziej. Czujesz, że to jest to!

 

Robi się coraz poważniej...

I nagle okazuje się, że już nie tylko Twoi znajomi zgłaszają się do Ciebie z prośbą o zdjęcia, ale również obcy ludzie. Dociera do Ciebie, że zabawa się skończyła. Po trochu ogarnia Ciebie radość, ale też strach. Czy podołasz? W końcu to dość odpowiedzialne zadanie. Czujesz, że musisz fotografować lepiej, aby nadal podobało się innym. Czujesz, że powinieneś kupić nowy obiektyw, żeby uzyskać bardziej rozmyte tło. Zaczynasz inwestować. Wydajesz na to niemałe pieniądze, ale czujesz, że warto. Nie chcesz patrzeć na rachunki, ale samo fotografowanie bardzo Cię cieszy. I tak mijają kolejne tygodnie, miesiące, nawet lata, a Ty wciąż inwestujesz. Fotografujesz coraz więcej. Niejednokrotnie przekraczasz kolejne granice, aby stać się lepszym fotografem.

 

Pomysł na biznes

To samo się nie dzieje. Sam na to zapracowałeś. Zrobiło się już naprawdę całkiem poważnie, więc postanawiasz założyć działalność gospodarczą. Ale niestety po drodze wydałeś wszystko co miałeś, a wcale nie przyniosło Ci to fury sprzętu... a dobrze byłoby otworzyć firmę "z przytupem!". I nagle olśnienie! Masz szansę dostać dofinansowanie z urzędu pracy na swój wymarzony biznes! Pełen entuzjazmu zaczynasz pisać wniosek i nagle okazuje się, że to wcale nie jest takie proste, jak się wydawało. Ale masz! W końcu napisałeś i dumny zanosisz pełen wniosek do urzędu. Ale nie jest to byle jaki wniosek. To obszerny biznesplan. Dołączasz do niego rekomendacje, portfolio, certyfikaty. Pani go przyjmuje, a Tobie pozostało jedynie oczekiwanie.

 

Zakładasz firmę

I tutaj kurtyna najpierw w dół, a potem w górę.
Dlaczego w dół? Ponieważ po kilku dniach dowiadujesz się od tej samej Pani, która przyjęła Twój wniosek, że nie ma mowy na jakiekolwiek pieniądze dla Twojego biznesu. Powodem jest zapis w regulaminie. Zapis ten mówi, że w Twoim powiecie nie przyznają dofinansowania m.in. dla działalności fotograficznej. Dlaczego? Bo tak. Pani nie potrafi tego wyjaśnić. Oczywiście w regulaminie był punkt o wyjątkach, gdzie ostateczną decyzję mógł podjąć starosta, ale Twój wniosek z góry zostaje odrzucony i nawet nie trafia na biurko starosty. I jak wcześniej byłeś pełen nadziei i podekscytowania na myśl jaki sprzęt fotograficzny zakupisz, tak teraz jesteś wściekły i załamany zarazem.

Ale skąd wzięła się kurtyna w górę?
Zapewne domyśliłeś się, że cały czas piszę o swoich doświadczeniach. Kurtynę sama podniosłam. Bez większych funduszy, bez wsparcia finansowego, ale ze wsparciem duchowym mojego chłopaka, mojej rodziny i merytorycznym wsparciem księgowej.

 

Wniosek o dofinansowanie na działalność

 

Naprawdę bardzo chciałam otworzyć studio fotograficzne w Olecku. Chciałam oferować moim klientom jeszcze lepszą jakość, dać jeszcze więcej możliwości. Tu nie chodziło o darmową kasę. Tu chodziło o znaczne ulepszenie tego, co jest. W dofinansowaniu widziałam realne możliwości tego ulepszenia. Każdy, kto mnie zna wie, że kocham fotografowanie. I przez jeden zapis w regulaminie, i przede wszystkim przez brak dobrej woli, moje plany będą musiały trochę poczekać. Ale kiedyś zrealizuję to wszystko, a Urząd Pracy w Olecku będzie jeszcze zamawiać u mnie zdjęcia ;).

 

Czy jest tutaj osoba, która złożyła wniosek o dofinansowanie i otrzymała je? Jestem ciekawa jak to było u Was? Czy może też zetknęliście się z urzędowymi absurdami tak jak ja? ;)

 

 

Udostępnij artykuł:

Komentarze:

Piszę czasem na blogu

myślę, że warto poczytać

Przeczytaj: sesja plenerowa Olecko Suwałki

Jak to było z tym dofinansowaniem z Urzędu Pracy?

zobacz więcej...

Portfolio 1

Wesele w namiocie - czy to dobry pomysł?

zobacz więcej...

Portfolio 2

Kilka sposobów na jeszcze piękniejsze zdjęcia ślubne

zobacz więcej...

Copyright Paulina Omilian © 2017

Copyright Paulina Omilian © 2017

E-Marketing mrozowski.net.pl.

E-Marketing mrozowski.net.pl.